o Botu. Takiej.
Blog > Komentarze do wpisu

Wdech! Wyyyyyyydech

Wiem jak to jest oddychać pełną piersią - taki mam w końcu stan. Jakbym pozbyła się śmieci z głowy. Myślę na czysto. I ten spokój... W życiu czuję i rozpoznaję kicz, czasem go nawet lubię, ale to już świadomie, a jednak banał i śmiechowa romantyczność w tym jednym przypadku dają górę. Normalnie staram się być profesjonalna, zorganizowana, rzeczowa, pragmatyczna. Wierzę w naukę. A tu niespodzianka - skołtunione serducho, jakieś maziaje lepkie w pamięciach co rusz bombardowanych falami zapachu, głosu, zapisanych w czas liter. Jak mi z tym dobrze! Tylko teraz to ja już jestem autentycznie spokojna. Wystarczyły te chwilki z nim, później rozmowa i kilka wiadomości. Może spokojniejszych, mniej patetycznych, ale nadal blisko... To chyba odrobinę tak będzie, jak sobie przepowiadaliśmy - zawsze będzie nas do siebie ciągnęło. Jedyna rada - nie spotykać. Szło/idzie dobrze. A kiedy się zdarza - zwyczajnie wchodzimy w stan upojenia sobą nawzajem. Nawet do mnie to już dotarło. Kochany jest ten Świat :)

czwartek, 14 grudnia 2017, wrednabotu

Polecane wpisy